Efekt wirusowy w biznesie

Efekt wirusowy w biznesie” – Jonah Berger (2013)

To już druga książka o wirusowości w świecie reklamy i konsumenta, którą przeczytałem. Cieszę się, że z tych dwóch, właśnie tę posiadam we własnej biblioteczce.Najprościej rzecz ujmując, książka odpowiada na pytanie, dlaczego o niektórych produktach , ideach, zachowaniach, rozmawia się dużo, a o innych wcale.

6 to numer zaraźliwy

Aby odpowiedzieć na te pytanie autorka książki analizuje 6 zasad zaraźliwości, które powodują, że treści takie jak np. anegdoty, fakty, produkty i koncepcje, komunikaty i klipy wideo stają się zaraźliwe.

  • waluta społeczna
  • skojarzenia
  • emocje
  • praktyczna wartość
  • opowieści

Część zasad z pewnością dobrze znacie, ale nie można książce zarzucić braku świeżości.
Umiejętne wplecenie badań, zaskakujących eksperymentów przydatnych porad oraz ciekawostek wzmacnia przekaz książki.

  • Dlaczego 100 dolarów to dobra cena za kanapkę?
  • Mrówki potrafią podnieść ciężar pięćdziesiąt razy większy od własnego
  • Jak misja NASA przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży słodyczy
  • W jaki sposób kampanie antynarkotykowe mogą zwiększyć użycie narkotyków?
  • O tym, jak stadionowy ekshibicjonista wystąpił na olimpiadzie.

Każdy rozdział zaczyna się pobudzającymi stwierdzeniami lub pytaniami, prowokującymi odpowiedzi, rozmyte dla naszej intuicji, a przynajmniej do czasu skończenia rozdziału.
Śmiem twierdzić, że jak każdy aktywista umysłowy nie poprzestajesz w szukaniu ciekawostek. Autorka książki przemyca je w ilościach, które powinny pozwolić zaspokoić Twój intelektualny głód.
„Czy oddawanie głosu w kościele może nastawić wyborców negatywnie do aborcji i małżeństw homoseksualnych? Czy głosowanie w szkole może doprawo wadzić do wsparcia kandydatów obiecujących wyższe nakłady na edukację?”
Ciekawe zagadnienia rodzą ciekawe wnioski, a tam gdzie wnioski, autorka zazwyczaj serwuje wnikliwe badania.

A wiecie co to jest „strategia trującego pasożyta?” Ja też nie wiedziałem 😉

Okiełznać emocje?

Jedną z bardziej istotnych kwestii jakie porusza książka jest zagadnienie wpływu pobudzenia na zainteresowanie treścią. Autorka doprowadza nas do zestawienia wskazującego korelacje między pozytywnymi / negatywnymi emocjami oraz wysokim/niskim pobudzeniem, aby stwierdzić, że zarówno pozytywne i negatywne emocje mogą być nośnikiem wirusowości pod warunkiem jednak, że wywołują wysokie pobudzenie.

Kampanie wirusowe to często prawdziwa uczta dla oczu. W ramach oderwania oczu od tekstu, proponuję rzucić okiem choćby tutaj lub wpisać w wyszukiwarkę np. kampanie wirusowe.

Jak w 4 dni stracić 180 mln?

Jednym z wirusowych przykładów, które podaje autorka jest przypadek oryginalnego podziękowania dla linii United Airlines za fatalną obsługę, jakim „podziękował” pewien amerykański zespół muzyczny. Nagrali piosenkę opowiadającą histori tejże fatalnej obsługi. Nie ukrywam, że wybrałem ten przykład z powodu empatii muzycznej i szacunku dla instrumentów muzycznych. W ciągu 4 dni film obejrzało 1,3 milona razy (do dziś prawie 14 mln), a firma straciła w tym czasie prawie 180 milionów dolarów.

Patrz filmik: United Breaks Guitars

„No dalej weź mnie”

Łatwość zastosowania oraz brak konieczności angażowania dużych środków finansowych powoduje, że marketing wirusowy coraz śmielej wkracza we wszelkie pola działań zawodowych / politycznych czy kulturowych. Jeśli jeszcze nie pomyślałeś o przemyceniu w swoich działaniach wirusowości, może to jest dobry moment?

Tysiące, a nawet setki milionów, dzięki tak zwykłej czynności jak zapuszczenie wąsa?

Właśnie takie przypadki udowadniają, że wirusowość to kolejne zagadnienie doskonale komponujące się z kreatywnością i właśnie takie książki pokazują dość jasno takie zależności.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Milena napisał(a):

    Oto chodziło. Gratuluje autorowi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *