Co mówi Ogilvy o reklamie

„Ogilvy o reklamie” to pozycja obowiązkowa.

I tak powinieneś poczuć się w obowiązku, aby:

  • Dużo zakreślać. Co prawda mam wrażenie, że w pierwszej kwarcie rozgrywki z tą książką troszkę w złej formie byli korektorzy, a nawet tłumacze, ale poza tym zakreślenia dotyczyć powinny przede wszystkim ciekawych przemyśleń, przykładów, przypadków.
  • Dużo odnotowywać na boku. Układ treści jest tak pomyślany, że aż zachęca do notatek. Jeśli to nie zagranie celowe, to takim na pewno powinno być.
  • Zweryfikować swoje podejście do reklamy, a przede wszystkim copywritingu. Jak pewnie domyślasz się to sztuka nie tylko elokwencji, intuicji, nieograniczonej kreatywności, ale również podejmowanie prób testów, a w najgorszym wypadku korzystania z badań, wyników skuteczności różnych wariantów reklam – w skrócie: warto rozróżniać opinie od faktów.

Ogilvy to nie tylko ikona copywritingu, zuchwały i pewny siebie rzemieślnik. To również osoba, która uznawała autorytety i mentorów. W tej pozycji zresztą przywołuje „Sześciu gigantów – twórców nowoczesnej reklamy” tj. Laskera, Resora, Rubicama, Burnetta, Hopkinsa (z tym nazwiskiem z pewnością się zetknąłeś) i Bernbacha. Powołuje się więc na ich praktykę, książki, przykłady.
Jeśli jesteś accountem, marketingowcem, szefem agencji reklamowej, copywriterem, art directorem czy kandydatem na stanowisko w agencji reklamowej z pewnością znajdziesz w książce trochę przydatnych informacji.

Ogilvy dzieli się bez skrępowania swoimi własnymi doświadczeniami poruszając takie zagadnienia jak choćby tajniki prowadzenia agencji reklamowej, znajdywania klientów, marketingu, reklamy społecznej, drukowanej, korporacyjnej, b2b. Analizuje reklamy, konkurencję. Jak przystało na copywritera najwyższej klasy robi to w sposób przyjemny, podając wiedzę zwięźle i zrozumiale. Czytają porady Ogilvy’ego masz wrażenie, że nie może być inaczej, że musi mieć racje.
Oczywiście nie należy czytać książki bezkrytycznie, gdyż pewne prawidłowości trudniej jednoznacznie odnieść do dzisiejszych warunków, jednak prawdopodobnie większość porad odniesiesz do swojej praktyki bez większych wątpliwości.

Jeśli uważasz, że ten wpis może komuś pomóc, podziel się.

Tytan Pracy (Mariusz Żabicki)

Fan samorozwoju, muzyki, kreatywnego wykorzystania potencjału, optymalizacji działań, ciekawych inicjatyw, słowa pisanego. Nie zna pojęcia czasu wolnego.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *