Jak sprawdzać pozycje w Google w różnych lokalizacjach?

 
Jakie wyniki w Google widzi osoba z drugiego końca Polski?
A jakie wyniki widzi w Google osoba z Australii, Niemiec, Włoszech.. czy innego Państwa?
 
Jak to sprawdzić?
 
Najlepiej byłoby mieć “wtyki" na całym świecie, coby nam sprawdzały, jakie wyniki faktycznie widać w takiej Australi czy Włoszech.
 
Wtyk nie mamy, ale trzeba sobie jakoś radzić.
 
Dziś podrzucę Wam moje sposoby na sprawdzanie pozycji frazy / wyników wyszukiwania na konkretne lokalizacje.
Czyli chcemy sprawdzić co Pan / Pani X,  mieszkający w miejscu Y widzą w naszym ukochanym Googlu, kiedy wpiszą frazę Z.
 
Dla kogo wpis?
 
Myślę, że przyda się:
– osobom zajmującym się SEO / SEM
– przedsiębiorcom (w szczególności polującym na klientów zagranicznych),
– klientom agencji SEO (aczkolwiek weź pod uwagę kliencie agencji, że czasem jednak malutka rozbieżność w wynikach twoich i podawanych przez agencje może być, ot chociażby w związku z odpytywaniem różnych data center przez Googla). Niemniej jednak z pewnością powinieneś od czasu do czasu skontrolować podawane w raportach wyniki. 
 
 
Koniecznie dajcie znać w komentarzu, czy wpis okazał się przydatny oraz jakie wy macie inne sposoby na zagranicznego Googla.
 
W miarę możliwości postaram się Wam przedstawić rozwiązania “krok po kroku", ale też zautomatyzowane. 
 
Osobiście korzystam z mniej lub bardziej zautomatyzowanych rozwiązań – w zależności od sytuacji, ale postaram się przybliżyć rozwiązanie, które można wdrożyć bez znajomości np. języków programowania.
 

 WARIANT PIERWSZY – zautomatyzowany

 
Sprawdzanie pozycji dla danej frazy względem określonego miasta w Polsce. 
Najprościej rzecz ujmując tu wykorzystuje program, który zdarzyło mi się napisać ok 2 lata temu (programu już nie rozwijam).
 
Mowa tu o programie TytanSEO (kliknij, jeśli zdecydujesz się pobrać).
Poniżej krótki filmik, w którym pokazuje szybko jak do swieżo ściągniętego programu dodać stronę i frazę, a następnie sprawdzić dla niej pozycje – proponuję go oglądać w powiększeniu. 
Oprócz sprawdzania pozycji efektem działania jest również wykaz wyników sprawdzania, czyli to do czego właściwie odnosi się cały wpis.
 
 
plus tego rozwiązania
W programie masz kilka fajnych dodatkowych funkcji 
 
minus tego rozwiązania
Możesz sprawdzać tylko dla miast polskich
 

 WARIANT DRUGI – krok po kroku

  
Ten sposób odnosi się do metody,  którą wykorzystuje Google AdWords w “Narzędzia -> Podgląd i diagnostyka reklam" do sprawdzania poprawności wyświetlania reklam ustawianych na daną lokalizację.
 Poniżej rysunki poglądowe z AdWords. (obecny widok panelu będzie prawdopodobnie inny)
 

Prawy rysunek pokazuje do jakiej sytuacji będziemy dążyć, aby jak najbardziej precyzyjnie odpowiedzieć sobie jakie wyniki wyświetlają się naszemu klientowi – w tym przykładzie – z NIEMIEC.

Czyli aby wszystko było cacy chcemy:

  1. google.de
  2. frazę w języku ojczystym (w podanym przykładzie celowo podałem frazę, która w języku niemieckim zostanie wpisana tak jak w języku polskim czy angielskim)
  3. interfejs  / wyszukiwanie w odpowiednim języku
  4. lokalizacja odpowiednia dla klienta z konkretnej miejscowości / państwa (w naszym przypadku Niemiec – później będziemy już uszczegóławiać zapytania

Jak zatem symulować przeglądanie z innej lokalizacji?

Jak sprawdzać pozycję dla danej frazy dla wyszukiwania z konkretnej lokalizacji?

Pokaże Wam jak to zrobić – krok po kroku!

  1. Ustalmy, że chcemy przeglądać wyniki niczym mieszkaniec Sydney w Australi.
  2. Wchodzimy na AdWords API Location Criteria lub jeśli chcemy skorzystać z pliku z geolokalizacjami – np. do skryptu (tę metodę wykorzystuje TytanSEO) – wchodzimy na Geotargets (AdWords)
  3. Wybieramy filtr “Country Code" i wybieramy “AU", a następnie filtr “Name" i wyszykujemy “Sydney" – poniżej krótki film jak to zrobić

4. W wynikach (może być kilka wierszy). W wybranym przez nas będzie nas tak naprawdę interesowała pozycja “Canonical Name", która w tym przypadku wynosi “Sydney,New South Wales,Australia"

W tym momencie rozpoczynamy “zabawę" z zbudowaniem odpowiedniego linku, który nam zwróci wyniki wyszukiwania, które nas interesują.

5. Więc wyobrażamy sobie, że siedzimy w Sydney i chcemy sprawdzić wyniki dla frazy “wordpress development"

6. Więc link do wyników dla takiego zapytania będzie wyglądał następująco:

7. I teraz jeśli chcesz – bazując na tym linku – sprawdzić wyniki dla innej frazy np. “magento development", to nie wpisujesz nowej frazy – jak standardowo – do pola wyszukiwania tylko modyfikujesz część adresu URL -> zamieniając “wordpress%20development" na “magento development" i ENTER.

8. A teraz przeanalizuję skąd taki link.

Rozłóżmy go zatem na 8 fragmentów, które połączone tworzą całe zapytanie:

  • https://www.google.com.au/search?q=
    Podstawowa konstrukcja do zapytań z uwzględnieniem australijskiej wersji google
     
  •  wordpress development
    to oczywiście zapytanie  / fraza 
     
  •  &filter=0
    dzięki temu parametrowi nie narazimy się na sytuacje, że Google wyświetla tylko te wyniki, które uznaje za istotne.
     
  •  &hl=en

         Język wyświetlania (będziemy mieć pewność, że lokalne nazwy są poprawnie wyświetlane)

  •  &pws=0

         Dzięki temu parametrowi unikniemy personalizacji wyników 

  • &uule=w+CAIQICIgU3lkbmV5LE5ldyBTb3V0aCBXYWxlcyxBdXN0cmFsaWE=

      Przy tym składniku zatrzymamy się na dłużej.

       &uule=w+CAIQICI – to stała wartość

       gU3lkbmV5LE5ldyBTb3V0aCBXYWxlcyxBdXN0cmFsaWE=  –  podzielę ten fragment na 2 części, A i B

A –   ustalamy na podstawie długości nazwy kanonicznej oraz poniższej tablicy

[",",",",’E’,’F’,’G’,’H’,’I’,’J’,’K’,’L’,’M’,’N’,’O’,’P’,’Q’,’R’,’S’,’T’,’U’,’V’,’W’,’X’,’Y’,’Z’,’a’,’b’,’c’,’d’,’e’,’f’,’g’,’h’,’i’,’j’,’k’,’l’,’m’,’n’,’o’,’p’,’q’,’r’,’s’,’t’,’u’,’v’,’w’,’x’,’y’,’z’,

‘0’,’1′,’2′,’3′,’4′,’5′,’6′,’7′,’8′,’9′,’-‘,",’A’,’B’,’C’,’D’,’E’,’F’,’G’,’H’,’I’,’J’,’M’,’T’,’L’]

Długość nazwy kanonicznej: Sydney,New South Wales,Australia to 32 znaki.
Na 32 miejscu w tablicy znajduje się znak g, który jak widzimy jest po “w+CAIQICI" kolejnym znakiem ciągu.

B – ustalamy kodując nazwę kanoniczną kluczem base64

Wchodzimy zatem np. na strone:  https://www.base64encode.org/   wklejamy naszą nazwę kanoniczną “Sydney,New South Wales,Australia" i wciskamy > ENCODE < 

i w ten sposób otrzymujemy zakodowany ciąg tj. U3lkbmV5LE5ldyBTb3V0aCBXYWxlcyxBdXN0cmFsaWE=

Na koniec łączymy stały fragment &uule=w+CAIQICI z A i B, i otrzymujemy najbardziej nieoczywisty fragment tego zapytania.

Teraz możemy iść dalej.

  • &num=100

      Liczba wyników na stronie. Standardowo jest 10 (zatem jak najbardziej mozesz ustawić 10.

  • &start=0

     Czyli wyniki wyszukiwania od pierwsze strony.

Jak korzystać z tego rozwiązania?

To rozwiązanie wymaga trochę Twojego zaangażowania, ale oczywiście możesz je sprytnie zautomatyzować – co będzie wymagało choć podstawowej znajomości, któregoś z języków programowania. Możliwe, że przykładowe takie rozwiązanie przedstawię, w którymś z kolejnych wpisów.

Póki co, zajmijmy się tym co możesz jeszcze zrobić znając już tę metodę.

  1. Kiedy już wygenerujesz zapytanie dla jednej frazy, z poziomu przeglądarki możesz również sprawdzać wyniki dla innych fraz – pamiętając, aby nie korzystać z wyszukiwania, tylko manipulować URL’em. I tak na przykład jeśli zamiast “wordpress development" chesz wyszukać (nadal jako mieszkaniec Sydney) frazę “magento development" robisz to jak poniżej.

2. Jeśli chcesz przeskoczyć na kolejną stronę wyników nie klikasz “2" tylko zmieniasz liczbę w URLu na “100" (..&start=100..), a potem kolejno na wielokrotności 100 – jeśli zdecydowałeś się na wyświetlanie wyników 100 na stronę lub “10" ((..&start=10..) i potem kolejne wielokrotności 10tki, jeśli standardowo chcesz wyświetlać po 10 wyników na stronę. Patrz obrazek poniżej:

3. Dalej możesz sobie ułatwić sprawę generując URL’e w jakimś arkuszu typu: excel, open office calc, czy google sheets..

Poniżej przykładowe rozwiązanie w open office calc

Rejon to nasze Canonical Name.

Długość – lenght obliczamy funkcją (w calcu DŁ(komórka)

Kod bierzemy z tabelki

4. Canonical Name – inne podejście..

Zanim sięgniesz po całkowitą automatyzację zadań, możesz – zamiast wchodzić do Googlowskiego API korzystać z pliku, który ściągasz tutaj– wybierając “Latest .csv …" .

Co w takim pliku znajdziesz?

Plik obecnie ma ponad 98300 pozycji, które np. możesz posortować wedle “Country Code", aby następnie wyodrębnić pozycje odnoszące się do konkretnego kraju. Progam TytanSEO, o którym wspominam na początku wpisu, korzysta z takiego pliku okrojonego tylko do polskich miast.

5. Zaawansowane opcje automatyzacji

Tak jak wspominałem, w kontekście sprawdzania pozycji dla polskich miast korzystam z mojego programu TytanSEO.

Jeszcze do niedawna tworzyłem w pliku google sheetowskim (zgodnie ze sposobem, który opisałem powyżej) zapytania odnoszące się do konkretnych Państw, jako że interesowało mnie czy strony, które wówczas pozycjonowałem dla zleceniodawcy znajdują się na pierwszej stronie wyników w danych państwach oraz w celach kontroli realizowanych wówczas kampanii AdWords.

Obecnie w przypadku generowania URL’i oraz sprawdzania pozycji na świecie, korzystam z własnych roboczych skryptów napisanych w PYTHON’ie (podobnie jak program TytanSEO), korzystających z przedstawionych powyżej założeń.

Przy okazji bardzo polecam PYTHON’a jako język w którym szybko można napisać ułatwiające życie skrypty (czy nieco większe programy jak np. TytanSEO). Nie skłamię, jeśli napiszę, że już po 1 dniu będziesz w stanie troszkę ułatwić swój komputerowy żywot (zresztą będzie osobny wpis – to spróbuję pokazać na przykładach).

Nie będę się w tym wpisie wdawał w szczegóły skryptów, natomiast generowanie wyniku powyżej omawianego, od kuchni wygląda jak w filmiku poniżej -tj. z poziomu  środowiska programistycznego dla Python –  PyCharm:

Jak widać z fragmentu kodu, korzystam w tym rozwiązaniu z prostego klienta bazy danych sql: DB Browswer for SQLite – w którym zbieram interesujące mnie rekordy. Przykładowa tabela może wyglądać tak:

Oczywiście jeśli zdecydujesz się na przygotowanie skrytpu, możesz równie dobrze skorzystać z pliku csv. Mi osobiście wygodnie się pracuję z DB Browswer for SQLite,

OK.

Myślę, że to wszystko co chciałem zamieścić w tym wpisie.

W razie pytań i wątpliwości – piszcie w komentarzach. Mam nadzieje, że wpis się przyda.

Jeśli uważasz, że ten wpis może komuś pomóc, podziel się.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Zgred napisał(a):

    Ciekawe ciekawe nie powiem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *